Unijne normy emisji spalin, a Seat Leon

Autor: hardstylex 27 sty 2012

Z żalem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że samochody coraz rzadziej produkowane są po to, by wywoływać swoim kierowcom rozkosz. W redukcji rozkoszy z jazdy skuteczne są szczególnie normy Unii Europejskiej, ograniczające spalanie i emisję spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zauważyć można chociażby analizując dane techniczne najnowszych samochodów – dbałość o naturę w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą wyników. Nawet samochody z silnikiem diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi najważniejszymi wadami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. Najbardziej cierpią jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie przedstawili też ekologiczny samochód, napędzany w sposób całkowicie ekologiczny. Czy jednak przyjazny środowisku Leon ma możliwość przyjąć się w sektorze pojazdów kompaktowych? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo ewidentnie uproszczona. Może więc wystarczy Seat Leon 3, by – żyjąc w jedności z przyrodą – nie skazywać się na hiobowe udręki, powiązane z absurdalnie małym zasięgiem?

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.